|
15 września 2008
Pewnego marcowego dnia wybraliśmy się do Bydgoszczy. My, czyli absolwenci i kadra Akademickiego Kursu Typografii. Powodem tej wyprawy była chęć zobaczenia na własne oczy i spróbowania na własne ręce, jak składa się czcionkami. Ten jakże reliktowy współcześnie proces zgodził się nam zademonstrować pan Franciszek Otto, wybitny polski typograf (więcej o panu Franciszku można poczytać tutaj). Pracuje on w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Bydgoszczy właśnie.
Wszystko zaczęło się na dworcu kolejowym, gdzie się umówliśmy na zbiórkę:
Miasto przywitało nas takimi oto ZYCZENIAMI MIŁEGO POBYTU:
Potem typograficznie wcale nie było lepiej:
Momentami było wręcz dramatycznie:
Na szczęście w miarę szybko dotarliśmy do azylu, na ulicę Konarskiego numer 2:
Przed przystąpięniem do działań konieczny był teoretyczny wstęp pana Jerzego Wankiewicza:
Szybko wzięliśmy się do roboty – odnajdujemy czcionki w kasztach:
Następnie układamy czcionki w wierszowniku:
To jest wierszownik:
A to są czcionki:
Po wyjęciu czcionek z wierszownika formujemy je w skład, czyli produkt czynności składania:
Na skład nakładamy farbę:
Następnie na skład z farbą kładziemy kartkę:
Potem całość trafia pod prasę:
Tyle roboty, a powstaje tylko jedna karteczka:
Jeszcze tylko ocena efektów pracy:
Gdyby coś poszło nie tak, pod ręką jest ratunek:
Ale wszystko dobrze się skończyło, nikt nie ucierpiał:
W drodze powrotnej miasto typograficznie wypiękniało, oto ciekawa praca Petera Downsbrough:
A to mural z wierszem, prawdopodobnie o tematyce egzystencjalnej:
Niestety, wszystko co dobre, szybko się kończy, czas wyjeżdżać:
Albo wylatywać:
Niektórym jednak było mało i udali się na wystawę prac Leona Urbańskiego do Torunia:







