Drukuj
PDF

Muzeum Sztuki Nowoczesnej Hot

Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Kilka luźnych uwag na temat indentyfikacji typograficznej Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Recenzja autora

Raczej dramat

Ocena:
 
1.0
Robert Chwałowski Recenzent: Robert Chwałowski
Styczeń 29, 2009
Zobacz wsyzstkie moje recenzje
 
1. W »Notesie Na 6 Tygodni« zamieszczono wywiad z Ludoviciem Ballandem, autorem identyfikacji typograficznej Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Można tam znaleźć taki fragment na temat inspiracji: »Pierwszym elementem jest dla mnie opracowanie specjalnego kroju pisma, który będzie przypisany tej instytucji. Punktem wyjściowym był opracowany przez Emila Wojteckiego, krój stosowany na polskich tablicach drogowych, ale też przez PKP do oznaczania taboru kolejowego«.

W tym krótkim fragmencie Ludovic Balland popełnia kilka błędów. Po pierwsze: Balland zapewne miał na myśli Emila Wojtackiego, a nie Emila Wojteckiego. Po drugie: Pan Wojtacki nie jest autorem wymienionych krojów, a jedynie je zdigitalizował. Oryginalne wzory krojów znajdują się w Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181 (Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach) i w normie BN-67/9310-03 (Tabor kolejowy – pismo). Po trzecie: są to dwa różne kroje, a nie jeden użyty w dwóch miejscach, jak mogłoby wynikać z wywiadu.

Autor projektu popełnia podstawowe błędy już na etapie przygotowań. Podczas badań źródłowych zawsze należy docierać do oryginałów. Opieranie się na materiałach przetworzonych (w tym przypadku digitalizacjach) grozi przekłamaniami już na początku procesu projektowego.

2. Autor moim zdaniem popełnił błąd w założeniach. Jest on cudzoziemcem. Widocznie nie wiedział, jak wygląda polska typografia uliczna. Jest ona kształtowana przez »chłopców-korelowców« i firmy w rodzaju legendarnego Pana Adasia z Legionowa (patrz tutaj). Nikt na nią nie panuje i nikt nie kontorluje jej estetyki. Jeśli Balland tam szukał inspiracji, to gorzej nie mógł wybrać. To tak, jakby w poszukiwaniu wzorca piękna udał się do leprozorium.

3. Kolejną kwestią jest sam kształt znaków w zaprojektowanym kroju. Pierwsze wrażenie jest takie, że ktoś wziął cyrkiel, linijkę i nożyczki, trochę sobie porysował i powycinał. I to nierówno. Litera »e« wygląda, jakby w ostatniej chwili dorwało się do niej jakieś dziecko i trochę ją poobcinało. Jest zupełnie niestabilna i przewraca się na prawą stronę. Podobnie niestabilne są znaki diakrytyczne nad »ś«,»ć«,»ń«, »ź« i »ó«, mają kuriozalną rachityczną postać. Ukośna kreska w »ł« jest za krótka i jest ułożona pod za dużym kątem, praktycznie jej nie widać.

Kształt liter »s« i »ś« jest różny! Wygląda to jak wersja robocza (»ś«) i wersja docelowa (»s«), tyle tylko, że umieszczone w jednym kroju...

Bulwersujące jest to, że znaki interpunkcyjne, cyfry, apostrofy i ligatury (na przykład »fi«) pochodzą z kroju Akzidenz Grotesk. Podobnie rzecz ma się ze literami z polskimi znakami diakrytycznymi. To ostatnie powoduje na przykład, że kropki nad »i« i »j« mają postać okrągłą, zaś diakrytyk nad »ż« jest kwadratowy i znajduje się na innej wysokości. Konsekwentnie, a raczej w tym kontekście należy powiedzieć: niekonsekwentnie, kropka na końcu zdania i dwukropek są kwadratowe. Dopełnieniem dramatu jest fakt, że kształty znaków »a« i »ą« czy »e« i »ę« są zupełnie różne. Oby to był jakiś przypadkowy błąd, trudno mi sobie wyobrazić, żeby było to zamierzone działanie.

4. Projekt został oparty o kroje pism, których zastosowaniem było tworzenie bardzo krótkich napisów na tablicach drogowych i wagonach kolejowych, reprodukowanych w bardzo dużych stopniach. W związku z tym krój Ludovicia Ballanda absolutnie nie nadaje się do składania dłuższych tekstów ciągłych, jest słabo czytelny i bardzo szybko męczy czytelnika. A jak sprawdza się się w innych niż zamierzone technikach reprodukcji i wielkościach, można obejrzeć na stronach internetowych Muzeum (tutaj). Oprócz nieprzystawalności kroju do zastosowań internetowych (wynikającej z błędnych założeń projektowych) razi całkowity brak poprawnego hintingu (zakodowanego w foncie sposobu przełożenia jego wersji wektorowej na bitmapową).

5. Jak podstawą projektu dla instytucji, która ma słowo NOWOCZESNEJ w nazwie może być coś, co powstało w roku 1963 (krój PKP)?
 
 


Recenzje użytkowników

Brak recenzji użytkowników dla tej pozycji.

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać recenzję.
 
 
 
Powered by JReviews

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS tego komentarza

Napisz komentarz


busy